Cześć!
Dziś przychodzę do Was z moimi nowymi wspaniałościami! Dwa z nich to prezenty, które dostałam od przyjaciółki, która po roku w końcu wróciła z Londynu <3
Jednym z prezentów była jedna z popularniejszych paletek Sleeka - Au Naturel. Paleta składa się z 12 nasyconych w pigmenty (zwłaszcza te ciemne odcienie) cieni. Uniwersalna kolorystyka paletki pozwala tworzyć przeróżne makijaże, zarówno dzienne, wieczorowe, ale także na specjalne okazje. Opakowanie jest solidne, posiada duże lusterko i aplikator, co jeśli chodzi o lusterko jest przeogromnym plusem. Minusem według mnie jest to, że opakowanie jest bardzo ciężko otworzyć, ja sobie paznokcia na nim połamałam! Teraz trzymam je "niedociśnięte", ale być może to przez niewyrobione jeszcze zamknięcie.
O ile paletkę mogłabym dostać w Polsce (nie wiem jak w innych, ale Sleek jest na pewno w drogerii Jasmin w Krakowie), o tyle drugiego prezentu niestety nie (a przynajmniej stacjonarnie). Jak widzicie jest to Collection, Lasting Perfection Concealer.
Jestem baaardzo zadowolona z tego korektora, ma niesamowite krycie i świetny kolor! Jest bardzo jasny i pięknie możemy rozświetlić nim twarz. Niestety coś za coś i raczej do lekkich korektorów nie należy, co może być minusem, kiedy stosujemy go pod oczy. Jednak myślę, że dobry krem nawilżający może rozwiązać poniekąd problem.
Długo kręciłam się po drogeriach i zastanawiałam nad jakimś samoopalaczem. O ile ramiona i ręce łatwo udało mi się opalić, o tyle z nogami było ciężej. Pomimo bardzo częstego chodzenia w krótkich spodenkach lub spódnicach bardzo ciężko było mi opalić nogi. W końcu na jakimś blogu wpadłam na ten balsam samoopalający. Jest to Dove, Summer Glow Deep Care Complex, Balsam do ciała z samoopalaczem.
I bardzo cieszę się, że na niego trafiłam :) Przede wszystkim cena. Regularna cena tego produktu to około 20zł, zależy to głównie od tego gdzie go znajdziecie. Ja będąc w Naturze już prawie wpakowałam go do koszyka, kosztował chyba 17,99zł, jednak coś mnie powstrzymało. Kilka godzin później po drodze wstąpiłam do Rossmana i ten sam balsam był w promocji za 10,90zł :) Dlatego cieszę się, że udało mi się go kupić prawie za pół ceny. Minusem jest niestety zapach, który po jakimś czasie ma typowy dla samoopalacza smrodek. Dla mnie osobiście minusem jest również masa drobinek, które mają za zadanie rozświetlić nasze ciało. Ja miałam wrażenie, że mam na nogach dyskotekę, dlatego zdecydowanie wolę użyć go wieczorem, a rano zmyć po prysznicem, wtedy nie muszę znosić ani zapachu, ani rozświetlających drobinek :) Jednak po trzech/czterech użyciach moje nogi zdecydowanie wyglądają na ładnie opalone. Ja wybrałam wersję dla skóry ciemnej, pomimo że zdecydowanie takiej nie mam. Ale jestem zadowolona z efektu :)
I na koniec, na deser, nowość Golden Rose.
To co pisze nam na stronie producent:
Pomadka Golden Rose Vision Lipstick zapewnia piękny wygląd ust przez wiele godzin. Delikatna, kremowa konsystencja idealnie się rozprowadza, daje uczucie lekkości i zapewnia wysoki połysk na ustach. Wolna od parabenów formuła pomadki zawiera składniki odżywcze oraz nawilżające takie jak masło Shea, Olejek Jojoba oraz Wit. E. Seria zawiera 25 odcieni o wykończeniu kremowym oraz perłowym.
I myślę, że mogę zgodzić się z każdym słowem. Jestem w szoku jak niesamowicie długo utrzymuje się na ustach! Pomimo jedzenia i picia nawet po kilku godzinach wygląda świetnie. Niesamowita jest również jej cena, bo zapłaciłam za nią jedynie 9,90zł. Mój odcień to 112, ale jestem pewna, że jak tylko będę miała okazję to lecę po inne odcienie!
Na dziś to wszystko, zapraszam do odwiedzania i komentowania :)
Buziaki ;*
k.



ładny kolor pomadki, a ten korektor też właśnie gości pod moimi oczami:) jeśli chodzi o paletki Sleeka to mam trzy i we wszystkich opakowanie popękało i rozdzieliły się na dwie części - cienie i lusterko:D
OdpowiedzUsuńHehe, przynajmniej widać, że intensywnie używane były! : ) A korektor świetny, tylko wydaje mi się, że jednak trochę za ciężki pod moje oczy, trochę mnie przesusza : ( Na szczęście nie mam zbyt wielkich problemów z sińcami, więc bardziej od czasu do czasu jako rozświetlenie go stosuję : )
UsuńMam ta paletkę i jestem z niej bardzo zadowolona, opakowanie chyba troszkę się wyrabia bo ja jakoś nie narzekam na to żeby cieżko chodziło:) i ten samoopalacz to jedyny jaki używam od lat i jest świetny, nie da się nim zrobić smug i bardzo ładnie pachnie :)
OdpowiedzUsuńKurcze, sama nie wiem, u mnie do tej pory trzeba trochę więcej siły użyć, żeby je otworzyć :( Może po prostu trafiłam na taki egzemplarz :)
Usuń